Tak mówił ksiądz o Annie Przybyslkiej Data utworzenia: 9 października 2014, 18:45. W kościele pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Gdyni zebrały się tłumy. Rodzina, przyjaciele, fani a nawet zwykli mieszkańcy Gdyni pojawili się aby pożegnać aktorkę Annę Przybylską. Kościół Najświętszej Marii Panny w Gdyni Foto: Kapif – „Niosła radość, piękno i szczęście” - takimi właśnie słowami określił zmarłą aktorkę Annę Przybylską (35 l. †)proboszcz Edmund Skalski podczas nabożeństwa żałobnego. Po twarzach zebranych w kościele pociekły łzy. Jednak nie było to typowe kazanie... przecież życie aktorki mówi samo za siebie i nie dla jednego może być przykładem. To właśnie je postanowił opisać podczas mszy ksiądz. Opowiedział o tym jak aktorka kochała Gdynię, swoje rodzinne miasto, oraz o tym co było jej największą wartością. – „Rodzina była zawsze dla niej najważniejszą - opowiadał proboszcz.” Nie zabrakło także pełnych szacunku słów na temat jej zawodu„ – Swojego widza szanowała, role wybierała rozsądnie, stroniła od blichtru, czerwonego dywanu, świateł i reflektorów pod którymi stawała tylko wtedy kiedy było to naprawdę konieczne.” – można bylo uslyszeć podczas kazania. Ksiądz wspomniał również o tym, że to właśnie Radosław Piwowarski odkrył dla świata Annę Przybylską. W swoim przemowieniu nie pominął też dzielnej walki aktorki z chorobą. Na koniec ksiądz odczytał zebranym wpis, z księgi kondolencyjnej, którą dla mieszkńców zorganizowaly władze miasta: „Żegnaj Anno, gwazdo nasza,” „skoro bóg Cie już zaprasza, ” „byś mu grała tam wśród wśród chmur, ” „największa ze swych ról.” Piwowarski o Przybylskiej: Gdyby urodziła się w USA, byłaby... Księga kondolencyjna w Gdyni dla Przybylskiej Ta choroba zabiła Annę Przybylską! /4 Pogrzeb Anny Przybylskiej Kapif Na pogrzebie Anny Przybylskiej pojawiły się tłumy /4 Pogrzeb Anny Przybylskiej Kapif Podczas mszy żałobnej nie zabrakło łez /4 Pogrzeb Anny Przybylskiej Katarzyna Naworska / Aktorka przegrała walkę z rakiem /4 Pogrzeb Anny Przybylskiej Katarzyna Naworska / Anna Przybylska była jedną z najbardziej utalentowanych aktorek swego pokolenia Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
Tuż przed pogrzebem Anny Przybylskiej rodzina aktorki poprosiła media i osoby wybierające się na uroczystość nie tylko o uszanowanie ich prywatności, ale też wpłaty na konto hospicjum, które gwiazda aktywnie wspierała. Prośba spotkała się z mocno pozytywnym i wręcz zaskakującym odbiorem.Pochodząca z Gdyni Anna Przybylska zmarła w niedzielę w swoim rodzinnym domu w Gdyni Orłowie. W sierpniu 2013 roku aktorka przeszła operację usunięcia guza trzustki w klinice w Gdańsku. Nowotwór okazał się złośliwy. W pogrzebie Anny Przybylskiej w kościele uczestniczyli jej przyjaciele aktorzy np. Cezary Pazura i reżyser Radosław Piwowarski, który w imieniu środowiska filmowego, "Rodziny Złotopolskich", ekip filmowych, z którymi pracowała, pożegnał aktorkę na cmentarzu. Piwowarski powiedział, że Przybylska w ciągu 16 lata zagrała w 18 filmach kinowych, 9 serialach, w tym w 591 odcinkach serialu "Złotopolscy" i prawie 200 - "Daleko od noszy". - To nie jest mało, ale nie mogło być więcej, bo miałaś inną, wyniesioną z domu, hierarchię wartości; na początku rodzina, życie codzienne, obowiązki, szukanie miłości, a potem jakaś inna nienamacalna, trudna do uchwycenia sława, czy przyjemność grania - mówił. Jako jej główne cechy wymienił: intuicję, naturalność i urodę. - Lubiano ją wszędzie - dodał. - Aniu, zawsze będziesz żyła; za 5, 10 czy 100 lat, dopóki będzie istniał film, będziesz ciągle młoda, zdrowa, piękna i wesoła i tak będą cię kochały następne pokolenia - mówił. - Ania umarła w niedzielę, a ja mam takie odczucie, że w niedziele narodził się mit, mit zwykłej dziewczyny z Wybrzeża, która w tajemniczy sposób zawładnęła sercami całego kraju - powiedział Piwowarski. Ocenił, że "Ani wymiar to wymiar gwiazdy światowej, ale ta droga została przerwana". Podczas pogrzebu Anny Przybylskiej w kościele NMP Królowej Polski w centrum miasta ksiądz, wspominając podczas homilii Annę Przybylską, mówił, że odeszła jedna z najpiękniejszych i najpopularniejszych polskich aktorek. - Szanowała swego widza, role wybierała rozsądnie, stroniła od blichtru, czerwonego dywanu, świateł i reflektorów; pod którymi stawała tylko wtedy, kiedy było to konieczne; nade wszystko została normalną, kochaną Anią dla rodziny i przyjaciół i dla wszystkich, którzy ją kochali i podziwiali - powiedział. - Walczyła do końca mimo tego, że los co chwilę rzucał ją na kolana i odbierał jej nadzieję; po każdym ciosie podnosiła się i ponownie stawała do walki - dodał. Jak podkreślił, Anna Przybylska walczyła o każdy dzień jak każdy chory; nie mówiła: należy mi się. - Robiła to z wielkiej miłości do dzieci, do najbliższych i do życia; dla niej najważniejsza była miłość, przyjaźń, rodzina i dzieci. Piękną i młodą aktorkę opłakuje cała Polska - mówił. Aktorka została pochowana w rodzinnym grobowcu na parafialnym cmentarzu na gdyńskim Oksywiu. Anna Przybylska zadebiutowała w 1997 roku w filmie "Ciemna strona Wenus" Radosława Piwowarskiego. Rok później otrzymała rolę Marylki Baki w serialu TVP2 "Złotopolscy", która przyniosła jej popularność. Wystąpiła także w serialach: "Daleko od noszy" i "Klub szalonych dziewic" oraz w filmach: "Ciemna strona Wenus", "Sezon na leszcza", "Sęp", "Rh+", "Kariera Nikosia Dyzmy" i "Superprodukcja", "Dzień świra", "Złoty środek" i "Bilet na Księżyc". Aktorka osierociła trójkę dzieci - córkę Oliwię oraz dwóch synów Szymona i Jana ze związku z piłkarzem Jarosławem Bieniukiem. W grudniu skończyłaby 36 lat. Do piątku w InfoBoksie w Gdyni przy ul. Świętojańskiej można wpisywać się do księgi kondolencyjnej poświęconej zmarłej aktorce. Na stronie internetowej Anny Przybylskiej jej rodzina zamieściła podziękowania dla wszystkich, którzy wspierają ją w tych trudnych chwilach. Poinformowała o terminie i miejscu pogrzebu. Poprosiła również, aby nie robić zdjęć podczas pogrzebu, nie składać kondolencji oraz nie przynosić kwiatów. Podczas uroczystości odbywa się natomiast kwesta na rzecz Hospicjum im. Świętego Wawrzyńca w Gdyni, poświęcona pamięci zmarłej, która angażowała się w pomoc na rzecz potrzebujących i chorych. "Pan Bóg dał jej wszystko, o czym mogła zamarzyć: wielką urodę, wielki talent, wspaniały charakter, kochającą rodzinę – a teraz zabrał Jej to wszystko, a Ją odebrał malutkim dzieciom i rodzinie. W głębi serca nie możemy się z tym pogodzić" – napisali w swoim nekrologu, zamieszczonym w prasie w środę, Jacek Bromski i przyjaciele ze Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Anna Przybylska nie żyje Anna Przybylska zmarła 5 października wieczorem. Miała 36 lat. Wiadomość o jej śmierci zszokowała całą Polskę. Wyrazy współczucia po śmierci Anny Przybylskiej wyrażali aktorzy, osoby publiczne i internauci. Anna Przybylska osierociła trójkę dzieci. (op)Fot. Marek Straszewski. Śmierć Anny Przybylskiej 5 października 2014 roku sprawiła, że nie tylko rodzina, ale tysiące fanów gwiazdy pogrążyło się w żałobie. Artystka zmarła w swoim rodzinnym domu w Gdynii. Miała zaledwie 35 lat. Piękna, inteligentna, spontaniczna, życzliwa. Zawsze uśmiechnięta.
Krystyna Przybylska w szczerej rozmowie z Dorotą Wellman opowiedziała o traumatycznych przeżyciach oraz hejcie, z jakim musiała zmierzyć się po śmierci córki. Poruszyła także temat filmu dokumentalnego o Annie Przybylskiej. Anna Przybylska zmarła 5 października 2014 roku po długiej walce z chorobą nowotworową. U aktorki zdiagnozowano guza trzustki, którego mimo operacji nie udało się całkowicie pokonać. Gwiazda odeszła w rodzinnym domu w Gdyni Orłowie, zostawiając partnera Jarosława Bieniuka oraz troje dorastających dzieci. Śmierć 36-letniej gwiazdy wstrząsnęła całą Polską. Fani do dzisiaj łączą się w bólu z rodziną aktorki, szczególnie z jej dziećmi: występującą w "Tańcu z gwiazdami" Oliwią Bieniuk, Szymonem i Jasiem, którzy w chwili śmierci mamy mieli po kilka lat, oraz mamą i siostrami. Dla pani Krystyny Przybylskiej strata córka była kolejnym potężnym ciosem od losu. Kobieta wcześniej straciła męża - ojca Ani, który również zmarł na nowotwór. W lutym tego roku media poinformowały o śmierci jej drugiego partnera życiowego. Mama Anny Przybylskiej wspomina córkę Krystyna Przybylska w "Dzień Dobry TVN" wróciła pamięcią do czasów po śmierci córki. Jak przyznała, robiła wówczas wszystko, żeby tylko nie myśleć o tragedii, jaka ją spotkała. Ja się rzuciłam w pracę, akcje społeczne. Bałabym się być sama w domu ze swoimi myślami. Zdaje się, że to mnie napędza. Jest to naprawdę bardzo ważna rzecz. Nie pokazuję łez, bo już się przekonałam, że każdy się boi płaczących. Każdy się boi, że mogłabym o coś poprosić. Po prostu idę naprzód - wyznał w rozmowie z Dorotą Wellman. Mimo upływu czasu pani Krystyna nie pogodziła się z odejściem mi jej brakuje. Proszę wierzyć, że strasznie mi jej brakuje. Mam czasem takie wrażenie, jakby wyjechała i wróci - podkreśliła. W wywiadzie przyznała, że obecnie niechętnie udziela wywiadów. Był czas, że często zwierzała się w mediach na temat córki, zaangażowała się także w promocję biografii Anny Przybylskiej. Wycofała się, gdy sieć zalały bezlitosne komentarze o lansowaniu się na rodzinnej tragedii. Tę falę hejtu, którą ja przeczytałam... Ja byłam gotowa wyjść na balkon i skoczyć, bo sobie pomyślałam, dlaczego ludzie są tacy. [...] Chciałam to z siebie wyrzucić, bo proszę mi wierzyć, że ja do dnia dzisiejszego nie wiem, czy ja przeżyłam tę żałobę, czy nie - powiedziała Dorocie Wellman. Krystyna Przybylska została zapytana o wnuki. Jak wyznała, Anię najbardziej przypomina jej 9-letni Jaś, z kolei Oliwia ma uśmiech i ruchy aktorki. Dorota Wellman nie omieszkała poruszyć także tematu medialnej kariery Oliwki. Pani Krystyna podkreśliła, że jest za tym, aby 19-latka spełniała swoje marzenia i na pewno będzie ją w tym wspierać. Będzie film dokumentalny o Annie Przybylskiej? Mama się zgadzaW rozmowie powrócił temat filmu o Annie Przybylskiej. Przypomnijmy, że rodzina aktorki nie wyraziła zgody na realizację scenariusza w takim kształcie, jak widział to reżyser Radosław Piwowarski. Prace nad produkcją wstrzymano. Pani Krystyna nie ma jednak obiekcji, by powstał dokument o zmarłej aktorce. To ma być dokument i na dokument się zgadzam. To na pewno potrwa i musimy się przygotować. Mamy mnóstwo filmów, mnóstwo zdjęć. Zawsze jak wyjeżdżali, to dużo rzeczy nagrywali - powiedziała Krystyna Przybylska. TVP wyprodukuje film o Annie Przybylskiej. Jacek Kurski przewiduje wielki sukces. "Wzruszy ich" fot. Michal Wozniak/East News fot. VIPHOTO/East News
Mama Anny Przybylskiej, po śmierci córki, bardzo aktywnie włącza się w pomoc trójmiejskim hospicjom. - Uważałam, że taka jest moja powinność - zdradziła "Dziennikowi Bałtyckiemu" w. 356 230 154 225 236 162 282 255