Nigdy nie chciałem mieć jednego dziecka, bardziej dwoje. Sam miałem brata i dobrze wspominam te czasy. Żona jest co tu dużo mówić, osobą wygodną. Była jedynaczką, rodzina wszystko jej

Twoja córka jest bardzo odważna- w tym kraju (społeczeństwie) i rodzinie nie akceptującej wyborów, postępowanie po swojemu i zgodnie z własnymi decyzjami to często odwaga porównywalna do oddania życia za poglądy… Jeśli Twoja córka i jej mąż nie chcą mieć dzieci, to ich sprawa i wybór, nie Twoja, rozumiem że zapytałaś i uzyskałaś odpowiedź, tyle masz prawo robić ale namawiać NIE ! jesteś jej matką więc Twoim obowiązkiem jest zajmowanie się małą córką i wychowanie jej, czego sama chciałaś, ale jej nie jest spełnianie Twoich zachcianek, tylko swojego szczęścia, Nie każda para chce dziecka i nie każda kobieta ma instynkt macierzyński, a jeśli go nie ma to robienie sobie dziecka było by głupotą: unieszczęśliwianie siebie, najważniejszego dla siebie męża i krzywdzenie dziecka a to w imię poprawności społecznej i spełniania chęci swojej mamy? – nie warto. Jeśli za kilka lat córka zechce dziecka to je sobie zrobi, ale jeśli teraz go nie chce to Ty masz to zaakceptować, w imię jej szczęścia/ Lęk przed rywalizacją o Twoją miłość może blokować w nim pragnienie dziecka. 4) Zmiana priorytetów. Być może on nie chce dziecka, ponieważ obawia się, że może ono zmienić Wasz dotychczasowy, swobodny styl życia. Reorganizacja priorytetów ze wzglądu na potomka jest jednak nieunikniona: Młodzi rodzice nie mogą pozwolić sobie #1 Witam potrzebuje pomocy,może któraś z was była w podobnej sytuacji .Jestem w 7 miesiącu ciąży facet z którym jestem nie chce wychowywać ze mną dziecka .Odkąd dowiedział się o ciąży ,powiedział mi ,że będę wychowywać dziecko sama on będzie pomagał mi finansowo .Po porodzie wyjedzie za granicę i będzie mi wysyłał 1000zł na go i chciałabym wspólnie wychowywać dziecko ,ale niestety nic na to nie mogę rozstać się wczesniej miał jechać i przyjechać na urodziny dziecka ,ale plany mu się nie powiodły wiec narazie żyjemy razem do momentu, aż urodze zobaczy swoje dziecko i wtedy wyjedzie będzie ojcem go przekonać ,abyśmy razem wychowywali dziecko,że możemy razem wyjechać i wychowywać je za granicą,ale on po prostu nie chce tych wszystkich problemów woli wysyłac pieniądze i mieć święty spokój Twierdzi ,że chce być w życiu szczęśliwy, realizować się zarabiać duże pieniądze ,zarobić na budowę domu mieć cos własnego i wtedy dopiero będzie układało sobie mi ,że jeśli chce mieć jeszcze inne życie mogę jechać z nim a dziecko zostawimy do wychowania jego mamie będziemy wysłać jej pieniazki oczywiście się nie zgodziłam nie wyobrazam sobie zrobić cos tak strasznego .Nasze dziecko nie będzie miało taty ,nie chce aby tez nie miało mamy. Miałam różne plany w życiu chciałam pracować , dalej się uczyć niestety nie jestem w stanie nic z tych rzeczy kompletnie sama nie mam rodziny która będzie mnie wspierać,nie mam przyjaciółek znajomych kogokolwiek będę tylko ja i dziecko .Boje się strasznie że sobie nie dam rady , nie wiem jak moje życie będzie wyglądało. .Jak będę robić zakupy do domu dla dziecka czy jest to możliwe iść z dwu miesięcznym dzieckiem do sklepu i zrobić zakupy? Są tutaj jakieś samotne mamy jak dajcie sobie same rade ?Czy to możliwe być szczęśliwym będąc kompletnie samą z dzieckiem reklama #2 Hey, przykro mi, że znalazłaś się w takiej sytuacji, ale wcale twojego partnera nie żałuję, co za egoistą, życie nie ułożyło się po jego myśli to zawija ogon i leci za granicę! A dziecko samo się zrobiło????? Nie będę tu go wyzywać od najgorszych, bo zrobią to na pewno inne dziewczyny na forum - pewnie poleje się straszny hejt na niego. Ale jeśli chce iść to niech idzie. Lepiej samej niż z kimś takim. A na siłę go nie zatrzymasz. Z dzieckiem sobie poradzisz, załatw alimenty najlepiej sadownie, bo dziś obiecuje, a jutro zmieni zdanie i zostaniesz bez niczego. Możesz wziąć dziecko do wózka, albo do chusty i lecieć na zakupy, poczytaj jak sobie radzą samotne mamy, na pewno sobie poradzisz, 3 mam za ciebie kciuki. Nie bój się prosić o pomoc! #3 Przykro mi z tego powodu, ale jak koleżanka wyżej pisze skoro ojciec dziecka nie chce się nim zajmować trudno, a spokojnie sobie poradzisz sama, po urodzeniu obudzi się instykt macierzyński. I postaraj się o sądowne ustalenie ojcostwa niech płaci a nie tu mówi że zapłaci a za chwile nie będziesz miała pieniędzy. A co na to wszystko rodzice partnera? Można spytać w jakim wieku jesteście z partnerem? Bo to raczej wątpliwe że partner jak zobaczy dziecko po porodzie to zmieni zdanie, tego ci życzę, ale musisz się pogodzić z tą myślą samotnego macierzyństwa. Nas mama wychowywała sama ojciec odszedł i jakoś dałyśmy radę teraz obie z siostrą mamy swoje rodziny i każda ma synka. #4 Witam potrzebuje pomocy,może któraś z was była w podobnej sytuacji .Jestem w 7 miesiącu ciąży facet z którym jestem nie chce wychowywać ze mną dziecka .Odkąd dowiedział się o ciąży ,powiedział mi ,że będę wychowywać dziecko sama on będzie pomagał mi finansowo .Po porodzie wyjedzie za granicę i będzie mi wysyłał 1000zł na go i chciałabym wspólnie wychowywać dziecko ,ale niestety nic na to nie mogę rozstać się wczesniej miał jechać i przyjechać na urodziny dziecka ,ale plany mu się nie powiodły wiec narazie żyjemy razem do momentu, aż urodze zobaczy swoje dziecko i wtedy wyjedzie będzie ojcem go przekonać ,abyśmy razem wychowywali dziecko,że możemy razem wyjechać i wychowywać je za granicą,ale on po prostu nie chce tych wszystkich problemów woli wysyłac pieniądze i mieć święty spokój Twierdzi ,że chce być w życiu szczęśliwy, realizować się zarabiać duże pieniądze ,zarobić na budowę domu mieć cos własnego i wtedy dopiero będzie układało sobie mi ,że jeśli chce mieć jeszcze inne życie mogę jechać z nim a dziecko zostawimy do wychowania jego mamie będziemy wysłać jej pieniazki oczywiście się nie zgodziłam nie wyobrazam sobie zrobić cos tak strasznego .Nasze dziecko nie będzie miało taty ,nie chce aby tez nie miało mamy. Miałam różne plany w życiu chciałam pracować , dalej się uczyć niestety nie jestem w stanie nic z tych rzeczy kompletnie sama nie mam rodziny która będzie mnie wspierać,nie mam przyjaciółek znajomych kogokolwiek będę tylko ja i dziecko .Boje się strasznie że sobie nie dam rady , nie wiem jak moje życie będzie wyglądało. .Jak będę robić zakupy do domu dla dziecka czy jest to możliwe iść z dwu miesięcznym dzieckiem do sklepu i zrobić zakupy? Są tutaj jakieś samotne mamy jak dajcie sobie same rade ?Czy to możliwe być szczęśliwym będąc kompletnie samą z dzieckiem Nie jestem samotna mama, ale mąż pracuje od rana do wieczora. Oczywiście, że będzie ciężko, ale poradzisz sobie. I nie rezygnuj ż kształcenia. Są różne możliwości. Ja niby mam męża, ale często tak jakbym go nie miala. Na studia chodzę on linę. Dzieci pod ręką, obiad gotuje słuchając wykładów. Jak idą spać to się uczę. Do sklepu od początku dzieci do wózka i heja. Nawet czasem na targ. Mam dzieci po przejściach, więc i rehabilitację i lekarze wszystko na mojej głowie. Poradzisz sobie. Tylko na 1000 PLN się nie zgadzaj, bo na początku mąż musi cię też utrzymywać nie tylko dziecko. A wyprawka to nie małe pieniądze. Myśli, że 1000 wystarczy to grubo się myli. Postaraj się o 500+ do tego kosiniakowe. Na początek będziesz miała, potem poszukasz pracy. Najważniejsze, by twoja głowa sobie to ułożyła. Jeśli ty nie będziesz w tym widziała problemu, to go nie będzie. Myślę, że niedługo odezwą się mamy, które same radziły sobie z podobna sytuacją i powiedzą ci, że to jak najbardziej możliwe. Rozejrzyj się dookoła, ludzie wbrew wszystkiemu potrafią być dobrzy i wspierać. Warto poszukać wsparcia psychologa. Niedawno na forum była dziewczyna, która nie tylko sama, ale i bez mieszkania, zupełnie bez niczego była. Poradziła sobie z pomocą dobrych ludzi. Ty też możesz sobie poradzić jeśli tylko będziesz tego chciała. #5 Z dzieckiem można wszystko. Wiadomo - samemu trudniej, ale wszystko się da. A na pewno zrobić zakupy. Nie rozumiem, jak można nie chcieć wychowywać swojego dziecka. W każdym razie masz prawo domagać się przed sądem nie tylko pieniędzy, ale również osobistych starań. Może babcia dziecka się zaangażuje w pomoc? Bardzo dobrze zrobiłaś, że nie przystałaś na propozycję porzucenia dziecka. A swoją drogą, dlaczego zdecydowałaś się na dziecko, skoro facet ani nie chciał założyć rodziny ani nie rokował na przyzwoite zachowanie? #6 Przykro mi ,bedzie ciężko napewno ,ale dasz sobie radę, niestety nie Ty 1 i nie ostatnia , a czy mama partnera nie mogla by Ci pomóc?? Choćby na początku?? A moze jak chlopak zobaczy dziecko to coś się zmieni ,czasem się tak dzieje, ale z 2 strony czy nie będzie tak zw jak wyjedzie za granicą to tyle będziesz go widzieć i pieniądze? Ciezka sprawa ,mam nadzieje ze chociaz do płacenia się bedzie poczuwał, domyślam się że jesteście mlodzi #7 Koniecznie wystarał się sądowo o alimenty, ustalenie ojcostwa i tak jak pisała koleżanka wyżej nie w wysokości 1000zl a więcej. Nie ustalajcie nic na tzw "gębę" bo niestety obawiam się że ten typ może mieć na bakier z dotrzymywaniem umów. #8 Koniecznie wystarał się sądowo o alimenty, ustalenie ojcostwa i tak jak pisała koleżanka wyżej nie w wysokości 1000zl a więcej. Nie ustalajcie nic na tzw "gębę" bo niestety obawiam się że ten typ może mieć na bakier z dotrzymywaniem umów. Nikt jej nie da więcej alimentów. 500 to maks w naszym kraju, a na siebie nic nie dostanie, bo nie są małżeństwem. Smutne to niestety, bo za takie grosze niewiele można kupić. #9 Nikt jej nie da więcej alimentów. 500 to maks w naszym kraju, a na siebie nic nie dostanie, bo nie są małżeństwem. Smutne to niestety, bo za takie grosze niewiele można kupić. Teraz zmieniło się chyba na 900 minimum. reklama #10 Teraz zmieniło się chyba na 900 minimum. Nie ma minimalnej kwoty alimentów.
Temat: Mój mąż oświadczył, że nie chce mieć dzieci. Witam. Pierwszy raz piszę coś na jakimkolwiek forum. Jednak jakoś tak mi ciężko, że postanowiłam się wyżalić i zapytać o radę. Jestem w związku od 6 lat. Od ślubu minęło 2,5 roku. Przed ślubem, kiedy rozmawialiśmy z mężem o założeniu rodziny, to planowaliśmy
Hej, to mój pierwszy wpis na tym forum. Mam 31 lat, mój partner prawie 40, jesteśmy razem ponad 8 lat. Ja bardzo pragnę dziecka, on nie. Wciąż mieszkamy u jego rodziców, natomiast oboje mamy dobre pracę i moglibyśmy wziąć kredyt i kupić mieszkanie, on nie chce, nie wiem dlaczego, a bo takie zle a inne też. Straciłam nadzieję na to, że zostanę matka. Nie wiem co robić... Postów: 170 325 Hej. Sprobuj z nim pogadac ze nie chcesz tak dalej zyc.. Ze chcesz miec rodzine.. Powiedz mu ze jestes kobieta I nie masz tyle czasu Co on... (jezeli chodzi o posiadacie wlasnych dzieci) Ja tez dlugo swojego namawialam.. Faceci czuja sie wiecznie mlodzi 🙈 Postów: 4766 3551 Zmień faceta, bo 40 letniego maminsynka nie zmienisz. Jeszcze masz czas żeby znaleźć kogoś kto chce żyć własnym życiem a nie czuć się dzieckiem u mamusi. Sorry bo nie chcę cię urazić ale twoim problemem jest twój facet. Pia88, werni, joanien1104, belldandy, Edyciak lubią tę wiadomość Postów: 310 135 Faceci na ogół boją się zmian... Wiedzą że dziecko zmieni ich życie. Bd musieli bardziej poświęcać się rodzinie a nie kolegom. Po prostu mimo, że mają swoje lata to w środku są zagubionymi małymi chłopcami, którzy chcą ale się boją. 💔 Aniołek - - 7tyg 👩🏼 ✅ TSH 1,170 μIU/ml, ✅ FT3 3,40 pg/ml, ✅ FT4 1,18 ng/dl, ✅ Toxoplazma gondi IgM COI, ✅ Toxoplazma gondi IgG leukocyty 4,90. ✅Progesteron, ✅Cytologia (grupa II), ✅Prolaktyna 10,00 ✅FHS 9,63 ✅LH 7,54 ✅Estradiol 75,10, ✅Testosteron 30,50. 🧔🏼: ✅FSH 5,05 ✅ LH 7,59 ✅Testosteron 570 ✅TSH 1,569 ✅Prolaktyna 11,86. ❌Morfologia 1% 💊kwas foliowy ,,Ciężko jest czekać na coś, co może się nigdy nie przydarzyć. Ale jeszcze ciężej jest z tego zrezygnować, kiedy wiesz, że to jedyna rzecz, której pragniesz" Odp: Mąż odwleka posiadanie dzieci w nieskończoność. wieka napisał/a: Niezdrowe jest też takie zafiksowanie się na posiadanie 3 dzieci, bo można ich nie mieć w ogóle ze względów zdrowotnych. Może tak być, że mąż nie może mieć dzieci, dlatego "pali głupa", nie można mieć do niego zaufania w tym względzie. Komisja Europejska wezwała w ubiegłą środę, aby od 1 sierpnia 2022 roku do 31 marca 2023 roku państwa członkowskie UE zredukowały zużycie gazu o 15 proc. KE chce też mieć możliwość ogłoszenia unijnego „stanu ostrzegawczego” w sprawie bezpieczeństwa dostaw i w takim przypadku nałożenia obowiązkowej redukcji zużycia gazu we wszystkich państwach członkowskich. Tym propozycjom szybko jednak sprzeciwiła się część krajów członkowskich, w tym Hiszpania, Portugalia i Grecja. "Jesteśmy jej całkowicie przeciwni" - powiedział sekretarz stanu ds. środowiska i energii Joao Galamba w rozmowie z tygodnikiem "Expresso". We wtorek ten temat ma być dyskutowany w Brukseli na nadzwyczajnym spotkaniu ministrów energii państw UE. Czesi proponują Radę UE Z nieoficjalnych informacji wynika, że prezydencja czeska w Radzie UE szuka kompromisu w tej sprawie. Proponuje, żeby o wprowadzeniu stanu sytuacji kryzysowej nie decydowała KE, ale Rada, czyli państwa członkowskie, większością kwalifikowaną. Sprawa byłaby podejmowana na forum Rady z inicjatywy KE lub pięciu państw członkowskich. Prezydencja czeska proponuje również, aby istniał system wyjątków od konieczności redukcji gazu. To oznaczałoby, że niektóre kraje UE mogłyby w sytuacji kryzysowej zredukować zużycie gazu o mniej, niż zaproponowane przez KE 15 proc. "Najpierw bezpieczeństwo Polski" W czwartek rzecznik rządu Piotr Müller powiedział komentując propozycję KE dotyczącą gazu, że najważniejsze w sytuacji kryzysowej jest zapewnienie bezpieczeństwa gazowego Polski. „Jeżeli to bezpieczeństwo będzie w pełni zapewnione, to oczywiście możemy rozmawiać o pewnych kontraktach, o pewnych umowach z innymi państwami europejskimi na równych zasadach" - dodał. Komisja Europejska uważa, że UE stoi w obliczu ryzyka dalszych cięć dostaw gazu z Rosji ze względu na używanie przez Kreml eksportu gazu jako broni wobec sankcji wprowadzonych przez Zachód po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Prawie połowa państw unijnych została już dotknięta ograniczeniem dostaw tego surowca. Źródło: PAP, Myślę że na to jeszcze za wcześnie , poza tym to nie takie proste i to nie tylko ze względow formalnych . Trzeba umieć pokochać jakieś ( jakby na to nie popatrzeć ) obce dziecko a ja nie
Małgorzata C. organizacja produkcji filmowej i telewizyjnej, realizacja Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Witam Kłania się redakcja programu Pytanie na Śniadanie. Poszukuję bohatera do felietonu o świadomym, samotynym macierzyństwie. Jeżeli chcesz mieć dziecko i masz dosyć oczekiwania na tego jedynego partnera, to może zechcesz się wypowiedzieć w ty temacie w naszym programie. Osoby zainteresowane bardzo proszę o kontakt. I taka osobista dygresja - noszenie się z zamiarem spełnienia uciuć macierzyńskich, gdy tak zwany zegar tyka to przecież nic złego. Bardzo proszę o odpowiedź. Z pozdrowieniami Małgorzata Cyganek malgorzatacyganek@ 608-196-248 konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka I znowu o tym zegarze ;) Mi nic nie tyka. Wszystko jest w naszych głowach... Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Oj, nie tylko w głowach ;) On naprawdę tyka, tylko niektórzy mają to gdzieś (np. ja) ;) konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Chodzi mi o to, że są 25-latki, które uważają, że to ostatni dzwonek, bo za chwilę na pewno urodzą dziecko z zespołem Downa, a są też 35-latki, które nadal uważają, że mogę wiele, i rodzą śliczne, zdrowe maluchy. Więc zegar jest przede wszystkim w głowie. :) Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka niektórym chyba tyka. innym nie. trudno powiedzieć, właściwie to wszystko jest "w naszych głowach", bo jest sterowane przez mózg... konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ada S.: Chodzi mi o to, że są 25-latki, które uważają, że to ostatni dzwonek, bo za chwilę na pewno urodzą dziecko z zespołem Downa, a są też 35-latki, które nadal uważają, że mogę wiele, i rodzą śliczne, zdrowe maluchy. Więc zegar jest przede wszystkim w głowie. :) Zapewniam Cię, ze "produkcja" dodatkowego chromosomu nie powstaje w głowie, ale zgoła gdzie indziej. Zależność chorób genetycznych od wieku matki jest bardzo duża. I nie ma nic wspólnego ze sposobem myślenia. konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Każdy ma swoją opowieść. konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Statystyki są dość brutalne. Diagram ilustrujący rosnące z wiekiem matki ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa. U matek w wieku 20-24 lat ryzyko zespołu Downa u dziecka wynosi 1:1490; w wieku 40 lat 1:60, a u matek po 49 roku życia 1:11 urodzonych dzieci ma zespół K. edytował(a) ten post dnia o godzinie 11:01 konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ida, rozumiem, że jesteś w ciąży, ale pozwól innym myśleć to, co chcą. :) Znam wiele kobiet po 35 roku życia rodzących chciane i zdrowe dzieci. Nie mam ciśnienia i na pewno nie będę rodzić dziecka, bo coś tyka - to myślenie jest mi obce całkowicie. konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka A mnie im dalej tym bardziej NIE tyka, jeśli o psychikę chodzi, jakoś nie chce mnie dopaść Wielki Hormon, czarno to widzę. Trzeba było sobie wpaść koło 20tki ;]Anita L. edytował(a) ten post dnia o godzinie 11:06 konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ada S.: Ida, rozumiem, że jesteś w ciąży, ale pozwól innym myśleć to, co chcą. :) Znam wiele kobiet po 35 roku życia rodzących chciane i zdrowe dzieci. Nie mam ciśnienia i na pewno nie będę rodzić dziecka, bo coś tyka - to myślenie jest mi obce całkowicie. To, że jestem w ciąży, to moja prywatna sprawa - to raz. Nie ma związku z moim myśleniem, a raczej jego zmianą, bo jest podobne jak przed ciążą - to dwa. Wtedy niespecjalnie chciałam się rozmnażać, teraz też nie jestem ześwirowaną ciężarówką marzącą o swoim "maleństwie" - raczej z dystansem do tego podchodzę, zdaję sobie sprawę ze wszystkich niewygód i przykrości, a mimo to chcę urodzić, bo mam swoje powody - i wiem, że będę to dziecko bardzo kochać. To mi wystarczy. Moja ciąża na pewno nie jest i nie będzie powodem do namawiania na dzieci kogoś, kto ich nie chce. Ale może wypowiadajmy się rzeczowo i na temat "zegara biologicznego"? Też znam kobiety po 35 rodzące dzieci chciane i zdrowe. Co to ma do rzeczy? Nic. Bo ja nie pisałam o chceniu czy niechceniu, tylko o tym, że urodzenie dziecka zdrowego w dowolnym wieku nie zależy li i jedynie od sposobu naszego myślenia. I jeśli ktoś temu przeczy, to jest to cokolwiek K. edytował(a) ten post dnia o godzinie 12:26 konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Anita L.: Trzeba było sobie wpaść koło 20tki ;] Tylko po co??? :)) Żeby było? :) konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ada S.: Anita L.: Trzeba było sobie wpaść koło 20tki ;] Tylko po co??? :)) Żeby było? :) Bo wiesz, człowiek im starszy, tym wygodniejszy i nawet jakby myślał, że może faktycznie to posiadanie ma jakieś zalety, to i tak ciężko się zdecydować.. :D Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ada S.: Anita L.: Trzeba było sobie wpaść koło 20tki ;] Tylko po co??? :)) Żeby było? :) Nie żeby było, tylko żeby ludzie nie gadali, nie??? ;) konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ludzie niech se gadają, wychowywać za mnie nie będą, ani pielęgnować i finansować, więc ich zdanie mi jakby lata :PAnita L. edytował(a) ten post dnia o godzinie 11:26 konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ida K.: U matek w wieku 20-24 lat ryzyko zespołu Downa u dziecka wynosi 1:1490; a to już po ptakach, za stara jestem, super - mam dodatkowy argument :P Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka ja też już za stara, a poza tym tyle czasu zainwestowałam w karierę, to trzeba już ten wózek ciągnąć :) konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka No to ja też dołączę - teraz jestem za stara, a jeśli za kilka lat zajdę w ciążę - 6 - 7 lat - to na pewno nie będę za stara. :) konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ida K.: Statystyki są dość brutalne. Diagram ilustrujący rosnące z wiekiem matki ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa. na diagramie to wygląda rzeczywiście dosyć imopnująco, ale niecałe 4% to jest jednak tylko niecałe 4 % dla czterdziestopięciolatki. To jest wzrost o dużo % w porównaniu z 0,1, ale 4% to nadal tylko 4%. Już nie wspominając, że 35-latka jest o ok bardziej narażona od 20-latki... tutaj znalazłam ciekawą informację: Paternal age does have an effect however. A research study conducted by Fisch et al.[1] showed that paternal age has a negligible effect up to the age of 35. Over the age of 35, a paternal effect is seen in conjunction with a maternal age of over 35 and was most pronounced when maternal age was 40 or over. In this group, the paternal age effect was 50%. This trend is common to all non-inherited familial causes of genetic disease. This is because a woman's ova only divide a total of 24 times throughout life, the first 23 of which happen in utero, whereas men's sperm divide continuously throughout life, leading to gradually increasing copy errors. Trisomy 21 derived from maternal age effect is due to an error when the egg splits. szkoda, że nie ma stosownego diagramu ;)Katarzyna S. edytował(a) ten post dnia o godzinie 16:08 konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ida K.: Statystyki są dość brutalne. Wiesz, jeśli chodzi o statystykę, to statystycznie 2 osoby na 3 mają frajdę ze zbiorowego gwałtu ;)) Statystyka to tylko liczby. Tu więcej zależy od zdrowia matki, trybu życia jaki prowadziła itd. U matek w wieku 20-24 lat ryzyko zespołu Downa u dziecka wynosi 1:1490; w wieku 40 lat 1:60, a u matek po 49 roku życia 1:11 urodzonych dzieci ma zespół Downa.
Ludzie się zmieniają. Nie wiem jaka będę za 10 lat. Czy nie będę żałować To są ostatnie lata, gdzie w ogóle mogę rozważać posiadanie dziecka. Potem będzie już za późno. Z drugiej strony rodzenie dziecka bo czas ucieka jest szalenie nieodpowiedzialne. Mój mąż nie chce na razie dzieci. Tylko czy i jemu się nie odmieni? Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2012-07-13 21:19:56 tanczacawdeszczu Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-16 Posty: 32 Wiek: 28 Temat: Dlaczego nie chcę mieć dzieci?Czuję się tutaj wśród was samotna. Jesteście normalne, wszystkie przynajmniej lubicie dzieci, uważacie je za coś pozytywnego, a ja mam inaczej. Nigdy nie lubiłam maluchów, a już na pewno nie rozumiałam zupełnie tego zachwytu (moich kolezanek, kuzynek, ciotek itd itp) świeżo urodzonymi małymi ludźmi. Po prostu one sa dla mnie brzydkie, nieprzyjemne, rozwrzeszczane, brrr..., nie rozumiem co w tym fajnego. Czasami próbuję sobie wyobrazić jak to jest móc być taką szczęśliwie zakochana w swoim maleństwie mama... Moja wyobraźnia napotyka tutaj na próg nie do przejścia. Kiedy mój chłopak powoli sugeruje mi jakiś dalszy rozwój wydarzeń naszej znajomości, to krew ścina mi się w zyłach na mysl, że być może ze mną nie można stworzyć normalnej rodziny, bo ja mam blokade psychiczną przed tym by miec dzieci, których z jednej strony nie chce, a jednocześnie czasem zazdroszczę kobietom, które potrafia się tym cieszyć. Czuję sie taka próżna przez to jaka jestem. A jestem taka, że na myśl o tym, że najpierw trzeba przejsc te 9 mies(kiedy nie bede mogla za bardzo uprawiac bardzej ekstremalnych cwiczen ruchowych, a cwicze jedna ze sztuk walki, wiec bede musiala zaprzestac - a bardzo nie chce(brr... czemu to faceci nie moga miec dzieci;))), pozniej urodzic, poświecac temu tyle czasu(mam swoje zainteresowania, ktorych nie chce tracic oddajac czas na opieke dziecka)... a później jak patrze na matki, ktore sie tyle omęczyły przy swoich 'pociechach', podsuwały im pod nosek, a to moze ciasteczko, a to moze to a to tamto... biegaja skacza w kolo nich, a ich 'skarby' odwdzieczaja sie tym, że im pyskują, uwazają swoich rodziców za 'wapniaki', nie szanuja... a na starosc wyśla do domu opieki społecznej... wiadomo, ze nie kazde dziecko jest takie, to uogólnienie(ale tak mnie draznia takie bachory ze nie moge), ale samo wychowanie nie zawsze wystarcza, bo rodzice nie maja całkowitego wpływu na dziecko. Jednak pomijając ten niemiły scenariusz... nawet gdybym miała dobre dziecko, to i tak nie mam ochoty go mieć, nie ciagnie mnie do tego i nigdy nie ciągnęło. Boję się, że gdybym przez przypadek zaszła w ciąze i musiała je mieć, to nie potrafiłabym go kochać(choc podobno wtedy rodzi sie instynkt, choć jakos trudno mi to sobie wyobrazic w moim wypadku). Co o tym myślicie? Czy ja naprawdę nie powinnam miec dzieci, bo się do tego nie nadaję? Czy jest wsród was ktos kto ma podobnie jak ja? O co chodzi, czemu taka jestem? To w ogóle normalne? 2 Odpowiedź przez Sadie 2012-07-13 21:32:05 Sadie Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: w trakcie Zarejestrowany: 2011-09-08 Posty: 3,410 Wiek: 31 Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci? Nie potrafie ci powiedziec czy powinnas miec dzieci czy nie ale wiem ze nie jestes sama. W moim "swiecie" takie myslenie jest normalne. Sama nie chce miec dzieci, nie wiem co w nich jest takiego "slodkiego" (juz wole puchate szczeniaki) nie rozumiem tego slepego pedu kobiet do posiadania dziecka...Nie jestesmy same tutaj na forum tez sa kobiety ktore o dzieciach nie mysla w samych tylko superlatywach. Nie bede oceniac w kategoriach czy to normalne czy nie. Dla mnie to naturalne myslenie i nic tego nie zmieni. Dla mnie ma to sens. Ale o niecheci do posiadania potomstwa musisz kiedys z facetem porozmawiac. Bo co jak sie okaze ze on chce wlasna druzyne pilkarska..? Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja 3 Odpowiedź przez tanczacawdeszczu 2012-07-13 21:46:08 tanczacawdeszczu Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-16 Posty: 32 Wiek: 28 Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci?Wiem, rozmawiamy o tym, on wie dobrze co we mnie siedzi, ale chyba nie bierze tego tak zupełnie na serio. Zreszta, ja od biedy moglabym nawet miec te dzieci, nawet duzo, gdyby trzeba bylo. Mysle, ze robilabym co w moich mocach zeby sie im dobrze zylo, bo mam jakies takie wew poczucie obowiazku względem kogos kto jest w jakis sposob uzalezniony ode mnie. Jednak na myśl o tym, że to tak czaso- i energochłonne... najbardziej to mnie blokuje. Szkoda mi życia, które i bez tego jest krótkie 4 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2012-07-13 23:24:25 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci? tanczacawdeszczu napisał/a:Jesteście normalne, wszystkie przynajmniej lubicie dzieci, uważacie je za coś pozytywnego, a ja mam inaczej. Nigdy nie lubiłam maluchów, a już na pewno nie rozumiałam zupełnie tego zachwytu (moich kolezanek, kuzynek, ciotek itd itp) świeżo urodzonymi małymi ludźmi. Po prostu one sa dla mnie brzydkie, nieprzyjemne, rozwrzeszczane, brrr..., nie rozumiem co w tym fajnego. (...) Co o tym myślicie? Czy ja naprawdę nie powinnam miec dzieci, bo się do tego nie nadaję? Czy jest wsród was ktos kto ma podobnie jak ja? O co chodzi, czemu taka jestem? To w ogóle normalne?Nie każda kobieta musi mieć dzieci i nie każda chce je mieć. Nie jesteś sama, no i na pewno nie jesteś nienormalna!Zastanów się tylko, czy nie chcesz mieć dzieci w ogóle, czy boisz się po prostu tego uwiązania, rezygnacji z marzeń? Czy może boisz się, że skoro nie lubisz dzieci, to nie pokochasz swojego?Ja też nie lubię dzieci. Wręcz nie znoszę. Brzydkie, denerwujące, hałaśliwe i głupkowate - oto, co o nich zawsze sądziłam. W wieku 29 lat wyszłam za mąż i zaczęliśmy starać się o dziecko. Dlaczego? Pomyślałam, że szkoda by było nie doświadczyć czegoś tak ciekawego (tak, tak właśnie myślałam o dziecku - jako o ekscytującym doświadczeniu). Zaszłam w ciążę. Całe 9 miesięcy nie było we mnie tych emocji, ciumkania, głaskania brzuszka, kupowania maleńkich ciuszków i innych szaleństw, które obserwowałam u matek. Ale jak po porodzie położono mi córkę na piersi, poczułam (dosłownie, fizycznie!), jakby jakaś wielka łapa chwyciła mnie za serce i je zmiażdżyła Moja córcia jest najładniejsza i najmądrzejsza i kocham ją tak, jak nigdy nie sądziłam, że można kogoś kochać. A moje dotychczasowe życie bez niej wydaje mi się puste i nudne (choć przed zajściem w ciążę je uwielbiałam). Innych dzieci nadal nie znoszę Uwiązanie? W ogóle tego nie czuję, ale to kwestia 3 spraw: temperamentu dziecka, wychowania i pomocy męża. Też trenuję sztuki walki, chodzę z koleżankami na piwo, pracuję, bo kocham swoją pracę, mam czas na 3 godziny w wannie z książką, podróżujemy, chodzimy do kina, teatru, opery...Nie mówię, że u Ciebie będzie tak samo. Spokojnie sobie wszystko przemyśl, masz czas. 5 Odpowiedź przez tanczacawdeszczu 2012-07-14 10:25:15 tanczacawdeszczu Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-16 Posty: 32 Wiek: 28 Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci? BabaOsiadła napisał/a:....Pomyślałam, że szkoda by było nie doświadczyć czegoś tak ciekawego (tak, tak właśnie myślałam o dziecku - jako o ekscytującym doświadczeniu). ...Heh, myśle o tym identycznie jak Ty. Dosłownie ta sama mysl krązy mi po głowie jak o tym myśle. Normalnie siostry syjamskie z nas;)) A ogólnie jest tak jak napisałam... myśle, że nawet moglabym miec te dzieci, nawet dużo, czemu nie, tylko ze szkoda mi czasu na to i boję się, ze go wiele strace majac dzieci. Gdybysmy zyli wiecznie albo chociaz o wiele dłuzej niz zyjemy, to wtedy nie mialabym takich myśli raczej. 6 Odpowiedź przez Krzywizna85 2012-07-14 10:37:50 Krzywizna85 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: nauczyciel Zarejestrowany: 2012-01-11 Posty: 3,140 Wiek: 26+ Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci? 7 Odpowiedź przez Marzena1 2012-07-14 11:47:52 Marzena1 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: uczę się :) Zarejestrowany: 2011-12-20 Posty: 4,884 Wiek: Z roku na rok coraz wyższy :) Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci? Macie racje, przede wszystkim szczera rozmowa z partnerem, bo on musi wiedzieć takie rzeczy, może nie bierze tego całkiem na serio ? Ja uwielbiam dzieci, staram się o dziecko od dłuższego czasu, i też pewnego czasu zastanawiałam sie nad tym dlaczego osoby, które nie chcą mieć dzieci zaliczają często "wpadkę", a osoby takie jak ja starają sie i nic... Przede wszystkim posłuchaj głosu serca, i przemyśl to bo jest to ważna decyzja w Twoim życiu, i nie warto popełniać błędu, a później aby dziecko odczuwało że jest nie kochane I jesteś nowmalna, jedni chcą mieć dzieci, drudzy nie są gotowi, lub wogóle dziecka nie chcą...A nie mogę sobie wyobrazić że jesteś taką zimną kobietą i na uśmiech może kiedyś Twojego dziecka, odpowiesz gburowatym "mama nie ma czasu" "Najtrudniej przeżywa się żałobę, gdy nie ma możliwości zobaczenia ciała zmarłego". r. Kruszynka 21 marzec 2014 r . urodziła sie Julia :*CC , 2525 g , 52 cm , 10 punktów Apgar 8 Odpowiedź przez tanczacawdeszczu 2012-07-14 12:45:05 tanczacawdeszczu Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-16 Posty: 32 Wiek: 28 Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci?Hm.. bo szczerze mówiąc, to ja się przestraszyłam też tego, że moje niechcenie dziecka może wskazywać na to, że nie kocham wystarczajaco mojego chłopaka. Tak jakoś mi się zawsze wydawało, że jesli sie kocha swojego faceta, to chce sie miec z nim dziecko... 9 Odpowiedź przez Krzywizna85 2012-07-14 21:25:50 Krzywizna85 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: nauczyciel Zarejestrowany: 2012-01-11 Posty: 3,140 Wiek: 26+ Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci? Tanczaca, ja dopiero z moim mężem - jak jeszcze nim nie był - wiedziałam że chcę mieć z nim dzieci. Ale Marzena też dobrze pisze A pytanie czy chcesz z nim być?? Czy wiesz, że to jest ten jedyny do końca?? Pamiętaj jedne kobiety są swtorzone do bycia mamą, a inne nie i ważne, żeby umieć się do tego przyznać przed samą sobą i wiedzieć, że nie będzie się żałowało swojej decyzji To Twoje życie i powinnaś je przeżyć tak jak Ty chcesz, a nie jak dyktują Ci inni Gdyby wszystkie kobiety potrafiły się przyznać że nie chcą być matkami to było by o połowę mniej morderstw, dzieci w domach dziecka itp. Ja uwielbiam dzieci, dlatego z nimi pracuję i mam swoją kochaną Agniesię Ale ja od zawsze tego chciałam I marzy mi się jeszcze dwójka dzieci, ale niestety obecnie ratuje nas tylko in vitro, bo jesteśmy obciążeni genetycznie - o czym dowiedzieliśmy się po urodzeniu się małej....Tak więc nie daj sobie wmówić, że jesteś nienormalna!! :* Agnieszka - 10 Odpowiedź przez tanczacawdeszczu 2012-07-15 06:56:19 tanczacawdeszczu Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-16 Posty: 32 Wiek: 28 Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci? Krzywizna85 napisał/a:Czy wiesz, że to jest ten jedyny do końca?? Dobre pytanie, ale kto to wie. To się okaże na końcu...:) 11 Odpowiedź przez Krzywizna85 2012-07-15 10:09:02 Krzywizna85 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: nauczyciel Zarejestrowany: 2012-01-11 Posty: 3,140 Wiek: 26+ Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci? hehe to jak stwierdzisz że to ten to wtedy pomyśl czy chcesz dzieci Agnieszka - 12 Odpowiedź przez BabaOsiadła 2012-07-15 12:00:03 BabaOsiadła 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-14 Posty: 5,676 Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci? tanczacawdeszczu napisał/a:Normalnie siostry syjamskie z nas;)) 13 Odpowiedź przez tanczacawdeszczu 2012-07-15 12:23:25 tanczacawdeszczu Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-16 Posty: 32 Wiek: 28 Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci? Krzywizna85 napisał/a:hehe to jak stwierdzisz że to ten to wtedy pomyśl czy chcesz dzieci Jak na razie powoli, ale konsekwentnie wygrywa z innymi samcami homo sapiens, więc możliwe, ze to on..;) Ide go trochę poobserwować z różnych stron, może dowiem się czegoś więcej 14 Odpowiedź przez Krzywizna85 2012-07-16 09:40:43 Krzywizna85 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: nauczyciel Zarejestrowany: 2012-01-11 Posty: 3,140 Wiek: 26+ Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci? Tańcząca to powodzenia :* Agnieszka - 15 Odpowiedź przez Marzena1 2012-07-16 12:05:33 Marzena1 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: uczę się :) Zarejestrowany: 2011-12-20 Posty: 4,884 Wiek: Z roku na rok coraz wyższy :) Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci? Uważam, że jeśli jesteś z właściwą osobą, to poczujesz że to ten jedyny i podejmiesz wtedy decyzje czy chcesz mieć dzieci czy nie Ja na przykład że to TEN wiedziałam już po 6 miesiącach związku , i troszkę szalenie zobaczyłam pierścionek na moim paluszku Teraz jesteśmy ze sobą bardzo długo i możliwe że na dziecko nie zdecydowalibyśmy sie tak szybko, choć ja zawsze miałam instynkt macierzyński, z resztą on też, ale tak naprawdę "pchnało" nas do tego diagnoza mojego ginekologa o problemach z jajnikami i to że może mi być trudno zajść w ciąże, a za 2-3 lata mogę mieć zerowe szanse... Więc się staramy "Najtrudniej przeżywa się żałobę, gdy nie ma możliwości zobaczenia ciała zmarłego". r. Kruszynka 21 marzec 2014 r . urodziła sie Julia :*CC , 2525 g , 52 cm , 10 punktów Apgar 16 Odpowiedź przez jablonka 2012-07-17 12:51:26 jablonka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-16 Posty: 4,707 Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci? na wszystko przyjdzie czas Michal Mateusz Milosz 4040g 3200g 53cm. 11:20 3700g 54cm 17 Odpowiedź przez cisowianka 2012-07-17 19:43:14 cisowianka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-28 Posty: 5,224 Wiek: 25 Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci?kwestia czasu póki co nie chcesz miec a może za rok za dwa zmienisz zdanie , zapragniesz byc potępiam tak jak ktoś Tu stwierdził lepiej nie miec dzieci jak się nie chce niż narobic a później je mordowac czy oddawac do adopcji. 18 Odpowiedź przez violetsoul 2012-07-18 11:16:08 violetsoul Do zakochania jeden krok Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-07-15 Posty: 40 Wiek: 34 Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci? Nie wszystkie musimy czuć się matkami, to nie zbrodnia "Dlaczego dzielimy ludzi na dobrych i złych? Bo nikt nie chce przyznać, że w każdym człowieku, drzemie miłosierdzie i okrucieństwo." 19 Odpowiedź przez Krzywizna85 2012-07-18 20:37:34 Krzywizna85 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: nauczyciel Zarejestrowany: 2012-01-11 Posty: 3,140 Wiek: 26+ Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci? Każda z nas stworzona jest do czegoś innego Jedna by być matką, druga do tego żeby nią nie być I trzeba to uszanować i wspierać taką kobietę w jej wyborze Agnieszka - 20 Odpowiedź przez tanczacawdeszczu 2012-07-19 15:02:59 tanczacawdeszczu Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-16 Posty: 32 Wiek: 28 Odp: Dlaczego nie chcę mieć dzieci?Dziękuje Wam za te pozytywne słowa:) Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
\n \n \nnie chce mieć dzieci forum
. 68 25 15 295 95 353 378 247

nie chce mieć dzieci forum